Czy dieta może pomóc w walce z nowotworem?

Na nowotwory różnego rodzaju zapada coraz więcej osób w różnym wieku.

Są wśród nich tacy, którzy ufają wyłącznie medycynie, jak i tacy, którzy ślepo wierzą w metody naturalne, ziołolecznictwo, diety. No właśnie, jak to jest z dietą podczas walki z nowotworem? Ma jakiś sens? Może pomóc czy raczej zaszkodzi?

Dieta, które leczy i dieta antyrakowa

Zacznijmy od tego, że dieta w leczeniu nowotworu to nie to samo, co dieta „antyrakowa”. To drugie pojęcie dotyczy profilaktyki, momentu, gdy osoba ją stosująca jest zdrowa i chce jedynie zminimalizować ryzyko zachorowania na raka.

Jednak w przypadku osób już chorujących na nowotwór taka dieta absolutnie nic nie daje, a zdarzają się nawet przypadki, gdy może spowodować nasilenie dolegliwości. Przykładem mogą być pacjenci po resekcji trzustki, którzy stosują typową dietę „antyrakową”, czyli taką zawierająca mnóstwo warzyw, owoców, pełne ziarna, orzechy, oleje roślinne. Taka dieta bogata w błonnik zdecydowanie może im zaszkodzić, zwłaszcza w początkowych miesiącach po operacji.

Dieta nie wyleczy raka!

Wiele osób liczy na cud, uważając, że odpowiednio dobrana dieta postawi ich na nogi i pokona nowotwór. Jednak prawda jest taka, że żadna dieta raka nie wyleczy i należy to zapamiętać.

Nie znacz to jednak, że racjonalne odżywianie nie jest ważne w procesie walki z chorobą. Wręcz przeciwnie, to bardzo ważny aspekt leczenia. To jeden z wielu czynników, które mogą pomóc choremu wyzdrowieć.

Na czym polega dietetyka onkologiczna?

Okazuje się, że odpowiednio dobrana do przypadku konkretnego pacjenta dieta ma wpływ na ograniczenie jego dolegliwości, np. na odczuwanie mdłości, na wymioty, bóle brzucha, zaparcia czy biegunki. Co więcej, ma także wpływ na wyniki niektórych badań, np. na parametry  funkcji nerek lub wątroby.

Ta dietetyka ma na celu przeprowadzenie chorego przez terapię tak, by mógł z niej w pełni korzystać. Ale dietetyka onkologiczna nigdy nie może leczenia zastąpić!

Dieta w leczeniu nowotworu, oczywiście dobrze dobrana, poprawia jakość życia pacjenta. Nie można jej wprowadzać samodzielnie, „na oko”, bo coś się gdzieś przeczytało. Powinno się to robić wyłącznie pod okiem specjalisty, bo jedynie dietetyk onkologiczny wie, jaki składnik diety powinno się w danym momencie leczenia wyeliminować, a kiedy, na przykład, włączyć suplementację medyczną.

Psychologiczny aspekt diety w walce z nowotworem

Osoba chorująca na raka ma poczucie, że nad niczym nie panuje. Choroba robi swoje, krok po kroku odbierając coraz więcej. Stosowanie diety onkologicznej pozwala choremu poczuć, że choć trochę odzyskuje kontrolę nad własnym życiem. Może kontrolować to, co je, a to, choć wydaje się tak błahe, mobilizuje do walki z nowotworem. A ważne są przecież i ciało, i umysł!

O czym trzeba pamiętać?

Niezwykle istotne jest, by każdy przypadek, każda choroba były traktowane indywidualnie. Nie ma jednego, uniwersalnego planu leczenia, ani planu żywieniowego. Wszystko zależy od choroby i jej zaawansowania, wieku, płci, występowania chorób towarzyszących i tak dalej. Dlatego, w razie jakichkolwiek wątpliwości warto skorzystać z porady specjalistów, pracujących w paradygmacie medycyny personalizowanej (to oznacza całościowe spojrzenie na człowieka, dostrzeganie wpływu chorób określonego narządu na pozostałe organy i cały organizm), na przykład takich, których znajdziesz w centrum zdrowia Panaceum.

Raka nie można zagłodzić!

Na koniec ważna sprawa. W naszym społeczeństwie ciągle funkcjonuje mit mówiący, że raka można zagłodzić, bo gdy nie będzie się nic jadło, nowotwór nie będzie otrzymywał składników odżywczych, a przez to się nie rozwinie. To bardzo błędny i niebezpieczny pogląd. Podczas głodówki, organizm chorego zacznie korzystać z własnych zapasów – z tkanek tłuszczowej i mięśniowej, co w efekcie da wyniszczenie i tak słabego organizmu. A to może doprowadzić nawet do niemożliwości kontynuowania leczenia onkologicznego!



Dla Twojej wygody umożliwiamy rezerwację telefoniczną lub online: